
Jakie podłoże emocjonalne ma nietolerancja histaminy? Z tego tekstu dowiesz się, jaką perspektywę na nietolerancję histaminy ma Totalna Biologia.
Może zaczęło się od wysypki po kieliszku wina albo od bólu głowy po truskawkach. A może od codziennego kataru bez powodu albo dziwnego pieczenia skóry u Twojego dziecka po ultrazdrowym posiłku, który mu przygotowałaś…
Czasem na badaniach nie wychodzi nic konkretnego, ale intuicyjnie czujesz, że coś jest nie tak. Jeśli do tego rośnie w Tobie obsesja – bo przecież musisz z Waszej diety wykluczyć coraz więcej produktów i nie wiadomo, jak tym razem zareaguje Twój albo dziecka organizm.
Ciało zachowuje się, jakby świat był zagrożeniem. Jakby wszystko – jedzenie, zapachy, stres – było „za dużo”. Ciało Cię nie zdradza, ale daje Ci sygnały. Objawy dziecka też mają swoje źródło. Zobacz, co warto wiedzieć pod kątem psychosomatyki i Totalnej Biologii, jeśli chodzi o nietolerancję histaminy.
Totalna biologia – histamina, czyli ciało w trybie alarmowym
W języku medycyny histamina to substancja chemiczna, która:
Kiedy wszystko działa dobrze – histamina pomaga nam żyć. Ale kiedy organizm wpada w przeciążenie, histamina staje się syreną alarmową. Wydziela się jej za dużo albo nie może zostać rozłożona. Efekty?
I wtedy mówimy: nietolerancja histaminy.
Histamina Totalna Biologia – emocje, które nie mają ujścia
Z punktu widzenia totalnej biologii to nie tylko reakcja ciała, ale komunikat o konfliktach emocjonalnych.
Histamina jest ekspresją nadwrażliwości emocjonalnej i życia w stanie ciągłego czuwania/przetrwania. Organizm odbiera świat jako zagrożenie – nawet wtedy, gdy obiektywnie go nie ma.
Za tym zwykle stoi konflikt emocjonalny:
Często słyszysz, że przy nietolerancji histaminy trzeba unikać:
I tak – te produkty albo zawierają dużo histaminy, albo ją uwalniają. Ale to nie kolor jest problemem. To, co je łączy, to intensywność.
To pasja, smak, życie, energia. To wszystko, co wielu z nas przez lata musiało w sobie tłumić – żeby „nie być za głośną”, „nie robić problemów”, „nie drażnić innych”. Ma to związek ze złością, która – jeśli jest tłumiona – zabiera też ekspresję, witalność, smak życia.
Nie możesz przyjąć czerwonego, bo nie możesz jeszcze przyjąć własnej złości, pragnień, ekspresji. Zobaczysz to we własnych objawach albo pokaże Ci to Twoje dziecko – im młodsze, tym bliżej Ciebie i tym silniej będzie to odbijać jak w lustrze.
Jeśli temat dotyczy dziecka, to będą raczej Twoje emocje lub Ty hamujesz dziecko do życia. Totalna Biologia mówi jasno: dziecko może nosić objaw, którego przyczyna jest w rodzicu. To trudne do przyjęcia, bo czujemy od razu winę.
Ale tu nie chodzi o winę, ale o świadomość.
Jeśli Twoje dziecko ma problemy ze skórą, wysypki, reakcje alergiczne – spójrz na siebie.
Dziecko odbiera to wszystko i czasem pokazuje Twoje emocje na swojej skórze. Pomyśl, jak cenna to informacja – i nie wyrzucaj sobie, że coś zrobiłaś źle. Jeśli nie tkwisz w roli ofiary i szukasz rozwiązań, znajdziesz je!
Krew to nie tylko płyn
Histamina krąży we krwi, a krew w Totalnej Biologii to nie tylko płyn fizyczny, ale symbol rodu, więzi, pochodzenia.
Z perspektywy totalnej biologii zawsze warto zacząć od pytania:
Na skutek trudnego, traumatycznego dzieciństwa odłączamy się od ciała – bo aby przetrwać, trzeba się dostosować. I żeby nie czuć tego ogromnego bólu, jakim jest dla dziecka odrzucenie, porzucenie czy inne doświadczenia, przestajemy mieć kontakt z ciałem. Jednym z najważniejszych zadań jest powrót do czucia.
Na początek warto odpowiedzieć sobie na pytanie: Gdybyś mogła poczuć, to co byś poczuła? Skorzystaj z pomocy specjalisty, jeśli potrzebujesz, by pomógł Ci się z tym zmierzyć – to żaden wstyd. Rozmowa z człowiekiem otwartym na Twoje emocje potrafi zdziałać cuda. Kiedy odzyskasz kontakt ze sobą, będziesz inaczej reagować na stres, co może wesprzeć Ciebie i Twoje dziecko w temacie histaminy.
Im więcej stresu, tym bardziej ciało reaguje na rzeczy, które normalnie by zniósł. Im więcej historii dorobimy do złego samopoczucia czy wysypki, tym gorzej się będzie się ich pozbyć – a mówiąc „dorabianie historii” mam na myśli nadmierne przejmowanie się objawami i snucie czarnych wizji. Te z kolei podkręcają stres i wpadasz przez nie w błędne koło, z którego trudno wyjść.
Nie nad wszystkim mamy kontrolę, a akceptacja, odpuszczenie i zaufanie mogą zdziałać więcej, niż myślisz.
Poniżej znajdziesz webinary, które pomogą Ci zatrzymać się nad tematem relacji z mamą i tatą, a także doświadczeniami z Twojego dzieciństwa. Warto też przyjść na warsztaty Uwolnij złość, po których będziesz znała odpowiedź na to, dlaczego tłumisz swoją złość i jak to oddziałuje na Twoje ciało. Poznasz ćwiczenia do powtarzania w trudnych sytuacjach – tak żeby odzyskać zdrowy kontakt ze złością i swoim ciałem.
Realizacja Apturn