Wszystko analizujesz z poziomu głowy — wiesz, o co chodzi, ale nic się nie zmienia.
Żyjesz w ciągłym napięciu: albo w nerwach, albo w zamrożeniu.
Reagujesz nieadekwatnie do sytuacji — wybuchasz albo sztywniejesz.
Czujesz się odpowiedzialna za wszystkich dookoła.
Praca nad sobą zaczyna Cię przytłaczać — tyle już zrobiłaś, a efekty wciąż za małe.
Ciało wysyła Ci sygnały: bóle głowy, chroniczne zmęczenie, problemy ze snem.
Trudno Ci odpoczywać i odpuszczać — ciągle jesteś w gotowości.
Masz niskie poczucie własnej wartości i oceniasz się surowiej niż innych.
Trudno Ci powiedzieć, czego naprawdę potrzebujesz i co czujesz.
Nie wiedziałam, czego się spodziewać, kiedy zapisywałam się na te warsztaty. Gdzieś w środku czułam, że coś jest nie tak – że żyję trochę obok siebie, że moje ciało jest bardziej wrogiem niż przyjacielem. I właśnie to się zmieniło.
Mogłam przechodzić przez materiał we własnym tempie – wracać do nagrań, kiedy byłam gotowa, zatrzymywać się, gdy coś mnie poruszało. Nie musiałam dopasowywać się do niczyjego harmonogramu – po prostu siadałam wtedy, gdy miałam przestrzeń dla siebie.
Pierwszy raz od bardzo długiego czasu pozwoliłam sobie po prostu… poczuć. Bez oceniania.
Polecam każdej kobiecie, która czuje, że gdzieś po drodze zgubiła kontakt ze sobą – i która potrzebuje elastyczności, żeby wrócić do siebie we własnym rytmie.
Zapisałam się w momencie, kiedy byłam bardzo zmęczona – sobą, emocjami, codziennością. Nie spodziewałam się, jak bardzo ta praca zmieni moje relacje – zaczęłam być z moim dzieckiem spokojniej i z większą obecnością. Zauważyłam też, że lepiej radzę sobie z lękami, które wcześniej paraliżowały mnie na co dzień.
Wracamy do Twoich najwcześniejszych potrzeb: bezpieczeństwa, miłości, ciepła i przytulania. Na maluszka wpływają też emocje mamy — w ciąży i po porodzie — związane np. ze stratą bliskiej osoby, depresją, trudną sytuacją materialną czy relacją z ojcem dziecka. Traumatyczne mogło być oddzielenie od mamy, nagłe odstawienie od piersi czy szybkie pojawienie się rodzeństwa. Nikt nie pamięta tego czasu, ale on zostawia ślad. Na tym spotkaniu utulisz dziecko, które w Tobie jest — nawet jeśli dziś wydaje Ci się, że nie masz dla niego czułości.
Zajmujemy się potrzebą akceptacji i wsparcia. Wiek przedszkolny to czas budowania poczucia własnej wartości, doświadczania zdrowych granic i okazywania wszystkich emocji. Dziecko potrzebuje wtedy kontaktu emocjonalnego z opiekunem, autorytetu, przynależności — ale też zabawy, twórczości i odpoczynku. Jeśli byłaś karana za emocje, doświadczałaś samotności albo bałaś się o rodziców, Twoje ciało mogło przestać czuć. Tu zaczynamy to odwracać.
Etap, na którym dziecko cieszy się swoim rozwojem i osiągnięciami, potrzebuje samodzielności i akceptacji — najbliższych i rówieśników. Trudne doświadczenia ze szkoły również potrafią odciąć od ciała. Podobnie jak role, w które nie powinno wchodzić dziecko: rodzica, partnera, ratownika — albo symbioza z rodzicem. Na tym spotkaniu przekształcamy stare doświadczenia w akceptację i bezpieczeństwo.
Nauczysz się zauważać w sobie reakcje skrzywdzonego dziecka — i odpowiadać na nie z pozycji dorosłej.
Doświadczysz, że popełnianie błędów, okazywanie emocji i stawianie granic jest bezpieczne. Już nic Ci za to nie grozi.
Zidentyfikujesz głosy z przeszłości, które mówiły Ci, kim „musisz być” — i zdecydujesz, co zostawiasz, a co przestało Ci służyć.
Zamiast tłumić trudne emocje i potrzeby, nauczysz się je zauważać i nazywać — bez oceniania.
To nagrania trzech spotkań warsztatowych. Otrzymujesz do nich dostęp od razu po zakupie i wracasz do nich, kiedy chcesz — we własnym tempie, tyle razy, ile potrzebujesz. Praca z ciałem lubi powtórzenia, więc to duży plus.
Bezterminowo. Kupujesz raz i wracasz do warsztatów zawsze, gdy poczujesz taką potrzebę.
Nie musisz nic pamiętać. Pracujemy z tym, co przechowuje Twoje ciało — a ono pamięta wszystko, nawet okres sprzed Twoich pierwszych wspomnień. Wystarczy, że podążasz za prowadzonymi ćwiczeniami.
Właśnie dla Ciebie. Zamrożenie i „niewyczuwanie” to najczęstszy punkt startu moich klientek — to mechanizm, który kiedyś Cię chronił. Warsztaty są tak poprowadzone, by łagodnie i stopniowo przywracać kontakt z ciałem, bez forsowania czegokolwiek.
Nie — i nie taki jest ich cel. Praca z ciałem świetnie uzupełnia terapię i inne formy rozwoju: samo intelektualne podejście, bez czucia, nie wystarcza. Wiele osób zauważa, że dzięki tej pracy ich dotychczasowa terapia w końcu zaczyna przynosić efekty.
Nie, warsztaty są zrozumiałe bez żadnego przygotowania. Praca z wewnętrznym dzieckiem jest znana w wielu nurtach terapeutycznych. A jeśli już korzystasz z Totalnej Biologii — kontakt z ciałem sprawi, że będzie działać lepiej.
Mogą pojawić się poruszenie i wzruszenie — to naturalna część procesu i znak, że coś zaczyna się uwalniać. Wszystko odbywa się w Twoim tempie: nagranie możesz zatrzymać, zrobić przerwę i wrócić, kiedy będziesz gotowa.
Nagrania oglądasz, kiedy Ci pasuje — możesz dzielić je na krótsze fragmenty. A regulować emocje przy dziecku nauczysz się właśnie wtedy, gdy najpierw zadbasz o własne.
Realizacja Apturn