
Wybiórczość pokarmowa u dziecka spędza sen z powiek niejednego rodzica. W skrajnych przypadkach wybiórczość pokarmowa prowadzi do niedożywienia, braku witamin i minerałów, a co za tym idzie – nieprawidłowości w rozwoju dziecka.
Zamiast jednak tworzyć historie i snuć najgorsze scenariusze, weź sprawy w swoje ręce. Doświadczenie gabinetowe pokazuje mi, że jednym z najskuteczniejszych sposobów na zachęcenie dziecka do jedzenia wielu rzeczy jest rozwiązanie konfliktów emocjonalnych przez rodziców.
Dowiedz się, jakie są emocjonalne przyczyny wybiórczości pokarmowej oraz co możesz z tym zrobić.
Na początek musisz wiedzieć, że dzieci mają naturalną intuicję żywieniową. Warto pozwolić im na samodzielny wybór tego, co chcą jeść. Ich apetyt będzie się też zmieniał wraz z upływem kolejnych miesięcy.
Zwykle rozszerzenie diety jest dla dziecka ciekawym doświadczeniem i chętnie próbuje nowych rzeczy, ale po 2. roku życia zaczyna być bardziej wybredne. To normalny etap, małych buduje swoją tożsamość. Często chce jeść tylko jeden rodzaj produktów: naleśniki, kluski, placuszki, makaron. To powód frustracji niejednego rodzica – a gdyby zamiast się denerwować, podążać za dzieckiem i urozmaicać mu to, co lubi jeść? Niech je tylko naleśniki, ale za to z różnego typu mąk. Jeżeli jadłby tylko dżemy, niech to będą przetwory z różnych owoców itd.
Po 3. roku życia dziecku zwykle smakuje już więcej produktów. Jeśli tak się nie dzieje, a posiłki stają się stresujące dla całej rodziny, czas zająć się emocjami.
Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej dzieci rodzą się z osłabionym układem trawiennym – mają niedobór qi Śledziony. Niektóre dzieci mogą mieć to qi jeszcze niższe: wpływa na to ilość zmartwień, które mama miała w ciąży.
Pomyśl zatem: czym się martwiłaś w czasie ciąży albo przed nią? Czy czułaś się niezrozumiana? Czy myślałaś ciągle na jeden temat? Im więcej miałaś zmartwień, tym dziecko słabiej trawi i mniej chętnie przyjmuje różne pokarmy.
Analizujemy nie tylko czas okołociążowy, ale i stres matki, gdy dziecko już było na świecie. Niepewność mamy w obszarze macierzyństwa, brak wsparcia z zewnątrz, troska o pieniądze, skłócenie z rodziną – to tylko niektóre z powodów do stresu, które potem może się manifestować w wybiórczości pokarmowej dziecka. Uniwersalną poradą będzie tutaj rozmawianie o emocjach, uwalnianie ich, a nie duszenie w sobie.
Jeżeli pierwsze lata dziecka już za Wami, a Ty właśnie docierasz do swoich emocji z czasu ciąży – skorzystaj z szeptanki. Gdy dziecko będzie zasypiać, powiedz mu prawdę o Twoich zmartwieniach z czasu ciąży, o trudnościach, które Cię spotykały. Możesz zapewnić dziecko, że już się zajmujesz swoimi emocjami i nie musi ich przeżywać za Ciebie. W szeptance ważne jest, by mówić z serca – nie ma na to gotowych skryptów i formuł, które działają w każdym przypadku.
Więcej o szeptankach dowiesz się z webinaru: Szczęśliwy rodzic – szczęśliwe dziecko.
Jeżeli Twoje dziecko nie chce jeść pokarmów wymagających gryzienia, zastanów się: czy syn albo córka może w domu okazać złość? Zęby służą do obrony, ataku, odgryzienia się – czyli wyrażenia złości. Jeśli maluch oprócz wybiórczości pokarmowej ma alergie czy choroby skóry, to od razu kieruje nas w stronę jego lęku przed pokazaniem agresji.
Niechęć do jedzenia stałych pokarmów i preferowanie rozgotowanego pożywienia może świadczyć też o znerwicowanym układzie pokarmowym dziecka. Oznacza to, że maluchowi brakowało czy brakuje mamy i trzeba wrócić do etapu wczesnodziecięcego. Dobrze jest też zastanowić się nad relacją z własną mamą.
Totalna Biologia analizuje też odmawianie przez dziecko konkretnych pokarmów. Co jeśli maluch nie chce jeść owoców, warzyw, mięsa czy chleba? Odpowiedzi na to pytanie znajdziesz w webinarze Relacje z jedzeniem w życiu człowieka.
Kolejną rzeczą, nad którą dobrze jest popracować, to podejście rodziców do jedzenia – bo to oni są świadectwem dla dziecka. Nie oceniajmy, co jest dobre a co złe. Nie mówmy maluchowi, że jeżeli je tylko pieczywo albo słodycze, to będzie gruby i chory.
Wszystkie teksty z kategorii: „Za mamusię, za tatusia…”, „Jak nie zjesz, to babci będzie przykro” powodują w dziecku presję, wyrzuty sumienia. Zaczyna jeść, byle tylko zadowolić rodziców, co może powodować nie tylko niechęć do jedzenia, ale i zaburzenia odżywiania w późniejszym życiu.
Im mniej stresu i luźniejszego podejścia, tym więcej otwartości w Twoim dziecku – również na nowe posiłki.
Sprawdź webinary, które będą w stanie Ci pomóc
Realizacja Apturn